Czy warto dbać o wizualną stronę tekstu?

Przywykliśmy udoskonalać teksty pod względem stylistycznym i poprawnościowym, dbamy, aby były wartościowe merytorycznie, ale co z warstwą wizualną? Czy to coś, czym w ogóle warto sobie zaprzątać głowę? Otóż – warto! A dlaczego, tłumaczę w kolejnym wpisie! :)

Nie od dziś wiadomo, że w internecie ludzie przede wszystkim skanują tekst wzrokiem. To pierwsze wrażenie liczy się w sieci tak, jak nigdzie indziej. Nawet najbardziej merytoryczny i poprawny pod każdym względem tekst, jeśli nie będzie miał strony wizualnej dopracowanej i dopasowanej do specyfiki medium, jakim jest internet, przegra w walce o uwagę czytelnika. Dlatego każdy, kto pisze teksty o jasno sprecyzowanym celu, powinien uświadomić sobie, jak ważna jest jego strona wizualna. Na co powinno się zwrócić uwagę?

Dobierz krój i wielkość czcionki

Tekst powinien być łatwy do przeczytania – to najważniejsza zasada w tym obszarze. Jak tego dokonać? Wystarczy zastosować parę zasad typografii. Przede wszystkim należy dostosować wielkość czcionki tak, aby nie męczyła wzroku przy czytaniu. W dobie urządzeń mobilnych, za pośrednictwem których odbywa się coraz więcej wejść do internetu, warto jest stosować jednostki em przy określaniu wielkości czcionki. Wówczas zostanie ona automatycznie dopasowana do wielkości ekranu, którego używa internauta do czytania teksu (jednostka em jest skalowalna w stosunku do podstawowej wielkości czcionki, który w standardzie wynosi 16px).

W kwestii kroju czcionki nie szalej: minimalizm jest tu najważniejszą zasadą. Postaw na czcionkę bezszeryfową, bo tylko taka nie zmęczy wzroku użytkownika po parunastu sekundach. Wśród najczęściej wybieranych czcionek na strony WWW często w różnych zestawieniach wymienia się m.in.: Cabin, Playfair Display, Lato, Open Sans, Roboto, Josefin Sans, Oswald czy Trocchi, choć godnych polecenia czcionek jest dużo więcej.

Pamiętamy też o zdefiniowaniu takich elementów tekstu, jak nagłówki (powinny być odpowiednio większe), cytaty i wszelkie inne wyróżnienia. Czasem pojawia się tu pokusa, aby dla nagłówków i innych elementów, które chcemy wyróżnić, zastosować inną czcionkę. Takie rozwiązanie warto przedyskutować ze specjalistą od UX. Jeśli podejmujecie decyzję sami i nie jesteście specjalistami, najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest ustalenie jednego rodzaju czcionki, a do wyróżnień zastosowanie jej innej wersji. Wprowadzi to spójność na stronie.

Odpowiednie odstępy między liniami tekstu

Pamiętać też należy o odpowiednich odstępach między liniami tekstu (w CSS line-height). Przeglądarki ustawiają jako standardową odległość równą 1.2em. Czytelność zapewnia właśnie ustawienie odstępów między wierszami jako 1,2 razy większych od wielkości samej czcionki, więc jest to rozwiązanie bezpieczne.

Zarówno zbyt duże odstępy między wierszami (większe niż dwukrotność litery), jak i zbyt małe zmęczą wzrok i utrudnią swobodne czytanie tekstu.

Kontrast między kolorem czcionki a tłem

Pamiętaj o kontraście między kolorem czcionki a tłem: powinien być możliwie jak największy. Ale nie zawsze oznacza to, że musi być czarno na białym :) Z pomocą przychodzi organizacja W3C , która opracowała algorytm pozwalający na obliczenie tzw. współczynnika kontrastu. Więcej informacji na ten temat oraz dobre narzędzie do sprawdzania, czy kontrast między kolorami jest wystarczająco duży, znaleźć można na tej stronie.

Długość linii

Oprócz tego należy ograniczyć długość linii: czytanie zbyt długich linii męczy i zniechęca. Oczywiście zbyt krótkie wiersze też nie wchodzą w grę! Dlatego stosuje się tu prostą zasadę: linia nie powinna mieć mniej niż 45 znaków i więcej niż 80 znaków. Najlepszy jest oczywiście złoty środek: czyli 50-60 znaków w jednej linii. Tekst taki nie sprawia wrażenia rozwleczonego, jest też łatwiejszy w czytaniu.

Długość akapitów

O ile akapity w książce bez problemu mogą liczyć nawet po kilkanaście wersów, o tyle w internecie absolutnie tak nie powinno być. W zależności od rodzaju publikacji powinny być możliwie krótkie i nie przekraczać 5 wersów. Dzięki temu tekst staje się łatwiejszy do przyswojenia, a w trakcie wstępnego skanowania wzrokiem przez użytkownika jest oceniany jako „lekkostrawny”, szybki w czytaniu i zachęca do zagłębienia się w tekst. Długie akapity w internecie męczą i zniechęcają!

Wyróżnienia

Nie powinno się ich unikać. Wprowadzenie hierarchii nagłówków, cytatów, tytułów, podtytułów, pogrubień, linków sprawia, że użytkownik dużo szybciej orientuje się, z jakim tekstem ma do czynienia i łatwiej ocenia go jako przydatny. Tekst z odpowiednim formatowaniem przestaje być nudny, zyskuje odpowiedni rytm. Dlatego warto zadbać o odpowiednie sformatowanie wyróżnień.

Obrazy

Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, jak bardzo ich obecność wzbogaca tekst, sprzyja pozytywnej jego ocenia podczas skanowania wzrokiem, przełamuje nudę i monotonność liter. Dotyczy to absolutnie wszystkich możliwych typów obrazów: grafik, zdjęć, wykresów, infografik, graficznych zestawień czy tabel. Obraz mocno kondensuje treść, dlatego jedna grafika może przekazać więcej niż 3 akapity pełne tekstu.

 

Zastosowanie tych w gruncie rzeczy prostych zasad naprawdę przysłuży się pozyskaniu czytelników strony. Dzięki nim łatwiej wygrać walkę o ich uwagę, a sama pozytywna ocena wizualnej warstwy tekstu jest w stanie przekonać ich, że są w miejscu, w którym znajdą to, czego szukali!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zobacz także

UX w służbie SEO – jak dobre praktyki UX wpływają na pozycjonowanie

Przywykliśmy udoskonalać teksty pod względem stylistycznym i poprawnościowym, dbamy, aby były wartościowe merytorycznie, ale co z warstwą wizualną? Czy to coś, czym w ogóle warto sobie zaprzątać głowę? Otóż – warto! A dlaczego, tłumaczę w kolejnym wpisie! :) Nie od dziś wiadomo, że w internecie ludzie przede wszystkim skanują tekst wzrokiem. To pierwsze wrażenie liczy się w sieci tak, jak nigdzie indziej. Nawet najbardziej merytoryczny i poprawny pod każdym względem …

Dlaczego klienci porzucają koszyki zakupowe?

Przywykliśmy udoskonalać teksty pod względem stylistycznym i poprawnościowym, dbamy, aby były wartościowe merytorycznie, ale co z warstwą wizualną? Czy to coś, czym w ogóle warto sobie zaprzątać głowę? Otóż – warto! A dlaczego, tłumaczę w kolejnym wpisie! :) Nie od dziś wiadomo, że w internecie ludzie przede wszystkim skanują tekst wzrokiem. To pierwsze wrażenie liczy się w sieci tak, jak nigdzie indziej. Nawet najbardziej merytoryczny i poprawny pod każdym względem …

SEO copywriter – a kto to taki?!

Przywykliśmy udoskonalać teksty pod względem stylistycznym i poprawnościowym, dbamy, aby były wartościowe merytorycznie, ale co z warstwą wizualną? Czy to coś, czym w ogóle warto sobie zaprzątać głowę? Otóż – warto! A dlaczego, tłumaczę w kolejnym wpisie! :) Nie od dziś wiadomo, że w internecie ludzie przede wszystkim skanują tekst wzrokiem. To pierwsze wrażenie liczy się w sieci tak, jak nigdzie indziej. Nawet najbardziej merytoryczny i poprawny pod każdym względem …

Linkowanie wewnętrzne – jak to robić z głową?

Przywykliśmy udoskonalać teksty pod względem stylistycznym i poprawnościowym, dbamy, aby były wartościowe merytorycznie, ale co z warstwą wizualną? Czy to coś, czym w ogóle warto sobie zaprzątać głowę? Otóż – warto! A dlaczego, tłumaczę w kolejnym wpisie! :) Nie od dziś wiadomo, że w internecie ludzie przede wszystkim skanują tekst wzrokiem. To pierwsze wrażenie liczy się w sieci tak, jak nigdzie indziej. Nawet najbardziej merytoryczny i poprawny pod każdym względem …