Błędy, które zabiją Twój copywriting

Istotną częścią doskonalenia własnego copywriterskiego warsztatu jest ciągłe uświadamianie sobie pułapek, w jakie wpaść może nawet najlepszy copywriter. Błędy czają się wszędzie, a człowiek uczy się na błędach dopiero wtedy, kiedy wie, że je popełnia. Przygotowałam zestaw tych, które pojawiają się bardzo często – jestem przekonana, że pomoże on zarówno Wam, jak i mnie samej. Zapraszam:)

błędy w copywritingu

Błędy (gramatyczne, logiczne, składniowe, lub – co gorsza – literówki)

Prawda jest brutalna – nie może być dobrym copywriterem ktoś, kto popełnia błędy. To przede wszystkim predyspozycje decydują o tym, czy jesteśmy dobrzy w wykonywaniu danego fachu, czy po prostu staramy się być dobrzy, doskonalimy i szkolimy, ale nie do końca nam to wychodzi.

Można się bronić, że nasze edytory tekstów mają wbudowaną autokorektę i usuwają błędy. Lecz autokorekta nie wykryje nam błędów logicznych czy składniowych, a i niektóre literówki przepuści.

Wpiszcie w Wasz edytor tekstowy zdanie: „Nie uciekniesz przed karom” – prawda, że nie reaguje? Przecież słowo „karom” istnieje – to celownik słowa „kara”. A jednak zdanie to prawidłowo powinno brzmieć: „Nie uciekniesz przed karą” – używamy tu narzędnika słowa „kara”.

Błędy gramatyczne nieświadomie popełniane przez copywriterów są dowodem na brak predyspozycji. Ale czasem popełniane są przez zwykły pośpiech, brak autokorekty – dlatego trzeba się pilnować w tym zakresie.

Jak jest to ważne, niech powiedzą statystyki. Aż 59% odwiedzających strony internetowe Brytyjczyków opuszcza je, jeśli zauważy na nich błędy językowe lub literówki. (badania przeprowadziło Global Lingo na 1029 internautach).

Sądzę, że te 59% może z mniejszą lub większą dokładnością dotyczyć wszystkich internautów z naszego kręgu kulturowego. Jaki z tego płynie wniosek dla nas – copywriterów i webwriterów? Błędy mają znaczenie i mogą spowodować, że strona, którą wyposażamy w teksty, może stracić odwiedzających.

Błędy sprawiają ponadto, że strona traci zaufanie internautów. Jeśli jest stroną firmową – może to przełożyć się na rezygnację ze współpracy z naszym klientem. A my mamy pomagać im tekstami osiągać ich cele, a nie odstraszać.

Niedbanie o nagłówki

Ale błędy tkwią także w naszym myśleniu. 6 na 10 osób czyta tylko nagłówki. To po nich oceniają (mniej lub bardziej świadomie), czy warto przeczytać cały artykuł. Nagłówki także pomagają im zorientować się w treści tekstu i ocenić jego przydatność.

Nagłówek powinien:

  • łapać uwagę klienta,
  • być znakiem możliwości Twojej firmy (jeśli przyciągnąłeś jego uwagę, możesz też zrealizować jego cele),
  • przekazywać informacje w sposób adekwatny do charakteru strony lub Twojego biznesu,
  • dobrze o Tobie świadczyć.

Kilka przykładów jak NIE tworzyć nagłówków:

Nie ograniczaj ich funkcji do informowania

Nagłówek ma w sobie potencjał perswazyjny, emocjonalny i informacyjny. Bez sensu stawiać tylko na informację. Więc zamiast pisać: „Środek na alergię” napisz: „Środek, który sprawi, że odczujesz ulgę w alergii”.

Nie chodź utartymi szlakami

Choć na wielu blogach poświęconych technikom pisania przeczytasz, że warto w nagłówkach np. zadawać pytania („Czy słyszałeś już o rewolucyjnej metodzie wybielania zębów?”) – pamiętaj, że robią to wszyscy.

Dlatego za każdym razem zastanów się, czy aby nie idziesz drogą banału i braku oryginalności.

Mów o korzyściach, ale nie obiecuj gruszek na wierzbie

Wielu copywriterów radzi obiecywać korzyści w nagłówkach, ale trzeba to robić w sposób racjonalny.

Nagłówki typu: „Jak w 10 sekund pozbyć się bólu głowy” lub „Naucz się 16 języków w 2 tygodnie” albo „Zrzuć 16 kg bez ćwiczeń i diety w tydzień!” – tak naprawdę kojarzą się z idiotycznymi reklamami, które nachalnie atakują nasze umysły, i za którymi na ogół nie kryje się żadna treść (ostatnio jesteśmy atakowani zewsząd reklamami o cudownej metodzie Emila Krebsa na naukę języków).
Nie obiecuj gruszek na wierzbie, bo klient poczuje się oszukany. Jeśli Twój nagłówek przywiedzie na jego myśl nachalną reklamę – zignoruje Twój tekst i przegrasz.

Mieszanie cech z korzyściami

Cechy to wszystko, czym charakteryzuje się dany produkt, czy usługa. Zatem cechą drukarki może być szybkość wydruku wynosząca 40 stron na minutę. Cechą materiału może być brak podatności na mechacenie. Cechą lodówki – cicha praca. A cechą czajnika – srebrny kolor.

Korzyści to cały pożytek, jaki odniesie klient, który wybierze opisywany produkt lub skorzysta z usługi. Jeśli zatem wybierze drukarkę, która drukuje 40 stron na minutę, zyska cenny czas. Jeśli wybierze sukienkę z materiału niepodatnego na mechacenie – zyska ubranie, które posłuży długo i zaoszczędzi pieniądze, które trzeba wydać na nową sukienkę. Jeśli wybierze lodówkę, która cicho pracuje – zyska spokój i ciszę w domu. A jeśli postawi na czajnik w srebrnym kolorze – ubogaci wnętrze kuchni.

Bardzo często można zobaczyć próby copywriterów, którzy chcą pisać językiem korzyści, a tak naprawdę bezrefleksyjnie wymieniają cechy. Warto się tego wystrzegać. Potencjalny klient, jeśli przeczyta cechy, zada sobie pytanie: „I co z tego? Co ja będę z tego miał?” i pójdzie do konkurencji, która roztoczy przed nim wizję lepszego i łatwiejszego życia po skorzystaniu z produktu czy usługi.

Nadmiar słów kluczowych

To super, że rozumiesz, że pisząc do internetu, piszesz nie tylko dla ludzi, ale też dla robotów wyszukiwarkowych. Świetnie, że dbasz o słowa kluczowe. Ale nigdy nie rób błędu, który jest strzałem w kolano: nie upychaj słów kluczowych w rażący sposób.

„Proponujemy Państwu wykonanie usługi preparatem XYZ. Preparat XYZ sprawi, że Państwa dom będzie lśnił czystością. W preparacie XYZ zawarliśmy substancję czynną, która powoduje, że preparat XYZ jest skuteczny i bezpieczny. Preparat XYZ może służyć także do odświeżania tapicerki w samochodzie.” Przesada? Nie. Całkiem niedawno dostałam podobny tekst do korekty. To copywriterskie samobójstwo i nigdy tego nie róbcie.

Tworząc duże ilości tekstu jesteśmy narażeni na robienie błędów. Dla mnie osobiście każda informacja o błędach (możliwych do popełnienia i już popełnionych) jest jak cenny prezent. Mój Szef nieraz wskazywał, że nadużywam przymiotników, słodzika marketingowego; recenzent mojej pracy doktorskiej – prof. Marek Piechota – wskazał, że mam tendencję do umieszczania czasowników na końcu zdania.

Każda taka informacja zwrotna jest przeze mnie analizowana. Dzięki autorefleksji mój warsztat się doskonali, a ja wciąż się rozwijam. Myślę, że copywriterska starość będzie oznaczała niechęć do przyjmowania uwag o tekstach:) Na razie doskonalenie warsztatu jest jednym z najbardziej ekscytujących doświadczeń w moim życiu zawodowym:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zobacz także

Perswazja w copywritingu

Istotną częścią doskonalenia własnego copywriterskiego warsztatu jest ciągłe uświadamianie sobie pułapek, w jakie wpaść może nawet najlepszy copywriter. Błędy czają się wszędzie, a człowiek uczy się na błędach dopiero wtedy, kiedy wie, że je popełnia. Przygotowałam zestaw tych, które pojawiają się bardzo często – jestem przekonana, że pomoże on zarówno Wam, jak i mnie samej. Zapraszam:) Błędy (gramatyczne, logiczne, składniowe, lub …

Optymalizacja treści strony WWW pod kątem SEO

optymalizacja treści stron Google

Istotną częścią doskonalenia własnego copywriterskiego warsztatu jest ciągłe uświadamianie sobie pułapek, w jakie wpaść może nawet najlepszy copywriter. Błędy czają się wszędzie, a człowiek uczy się na błędach dopiero wtedy, kiedy wie, że je popełnia. Przygotowałam zestaw tych, które pojawiają się bardzo często – jestem przekonana, że pomoże on zarówno Wam, jak i mnie samej. Zapraszam:) Błędy (gramatyczne, logiczne, składniowe, lub …

Perspektywa SEO w projektowaniu strony internetowej

optymalizacja strony

Istotną częścią doskonalenia własnego copywriterskiego warsztatu jest ciągłe uświadamianie sobie pułapek, w jakie wpaść może nawet najlepszy copywriter. Błędy czają się wszędzie, a człowiek uczy się na błędach dopiero wtedy, kiedy wie, że je popełnia. Przygotowałam zestaw tych, które pojawiają się bardzo często – jestem przekonana, że pomoże on zarówno Wam, jak i mnie samej. Zapraszam:) Błędy (gramatyczne, logiczne, składniowe, lub …

Artykuły sponsorowane – kilka zasad, dzięki którym spełnią swój cel

Istotną częścią doskonalenia własnego copywriterskiego warsztatu jest ciągłe uświadamianie sobie pułapek, w jakie wpaść może nawet najlepszy copywriter. Błędy czają się wszędzie, a człowiek uczy się na błędach dopiero wtedy, kiedy wie, że je popełnia. Przygotowałam zestaw tych, które pojawiają się bardzo często – jestem przekonana, że pomoże on zarówno Wam, jak i mnie samej. Zapraszam:) Błędy (gramatyczne, logiczne, składniowe, lub …