To synapsy uniemożliwią niektórym z nas bycie copywriterem!

W codziennej pracy czasem spotkałam się z sytuacjami, kiedy klient zamawiał stronę WWW, ale bez tekstów. Argumentem najczęściej wówczas padającym była chęć stworzenia ich samodzielnie. Czasem wychodziło akceptowalnie, częściej kończyło się katastrofą. Dlaczego nie każdy może zostać copywriterem i co wspólnego z tym mają tajemnicze synapsy?

To fakt – każdy z nas potrafi pisać, ale nie każdy potrafi pisać tak, aby tekst był przyjemny i efektywny. A o to przecież chodzi – bez względu na to, jaki ma spełniać cel. Jak to jest, że znając porównywalny zasób słów w języku ojczystym, niektórzy z nas potrafią pisać porywające teksty, tworzyć wspaniałą poezję, wymyślać chwytliwe hasła reklamowe, a innym z trudem przychodzi sklecenie paru zdań?

Okazuje się, że sekret tkwi w naszym mózgu. Posiadamy talenty, czyli trwałe wzorce postępowania, które przynoszą pozytywne efekty. Nasze mózgi posiadają komórki mózgowe. Próbują się one ze sobą kontaktować, lecz nie zawsze się to udaje. Jeśli kontakt jest udany, oznacza to, że pomiędzy dwiema komórkami wytworzyła się synapsa. Synapsy tworzą w naszych mózgach wiele skomplikowanych i splątanych dróg – trudno byłoby je odplątać. I dlatego trudno niektórym rozwiązań zadanie matematyczne, a innym napisać efektywny tekst.

Do tworzenia synaps dochodzi w pierwszych kilkudziesięciu dniach życia. Neurony usilnie próbują nawiązywać połączenia, wypuszczając wypustki (aksony). Kiedy się uda, tworzy się synapsa. Zanim ukończymy trzy lata życia, nasze mózgi mają już kilkadziesiąt miliardów synaps.

Ale – nagle natura zachęca nas do ignorowania wielu z tych genialnych połączeń. Synapsy powoli zaczynają się rwać. Między trzecim a piętnastym rokiem życia utracimy wielką, wielką część z tej ogromnej pracy, jaką wykonały nasze neurony (nie muszę dopisywać, co robimy między trzecim i piętnastym rokiem życia i jak wielką rolę w tym kontekście gra szkoła…).

Gdy kończymy 16 rok życia, zostaje nam już tylko połowa tego wielkiego kapitału. Ale ta połowa już mówi, kim jesteśmy. I będzie mówić już zawsze – bo choć możliwe jest utworzenie nowych synaps (np. gdy uczymy się języka, albo tracimy wzrok i musimy nauczyć się sobie radzić), to nigdy nie będzie już ono tak efektywne i dynamiczne, jak wtedy, gdy byliśmy dziećmi.

Dlaczego tak się dzieje? Natura chce, żebyśmy byli dobrzy w konkretnej dziedzinie. Dlatego pozwala warunkom zewnętrznym, w jakich egzystujemy, wpływać na to, jakie silne strony się w nas wykształcą – innymi słowy, które synapsy zostaną, a które wygasną. „Natura zmusza Cię do wyłączenia miliardów połączeń właśnie po to, byś mógł jak najlepiej wykorzystać te, które pozostają” (s. 66).

Do naszych synaps docierają różne sygnały. Im więcej pojedyncza synapsa ich dostanie, tym silniejsza będzie umiejętność, za jaką odpowiada. Dlatego właśnie dla niektórych mówienie publiczne to tortura, inni zaś czują się w tym, jak ryba w wodzie. Dla jednych fizyka to pasja i fascynacja – inni jej kompletnie nie rozumieją. I wreszcie: jedni tworzą cudowne teksty, inni nie umieją napisać nawet wypracowania. Do synaps odpowiedzialnych za umiejętności, których nie mamy, w dzieciństwie nie dotarły żadne sygnały, lub dotarło ich za mało. Dlatego natura wygasiła te połączenia, jako nam nieprzydatne, zachęcając do skupienia na czymś innym.

Tak właśnie powstaje nasza niepowtarzalna osobowość. Obok najróżniejszych umiejętności, które doskonalimy do perfekcji dzięki odpowiednio wzmocnionym synapsom, są także te całkiem nieoczywiste. Pracowitość, empatia, wyrozumiałość, wrażliwość na muzykę, rozsądek, odpowiedzialność, upór – to wszystko zawdzięczamy połączeniom między neuronami! Co więcej – każda z tych umiejętności czy postaw jest właściwa tylko i wyłącznie nam. Oznacza to, że nasza odpowiedzialność jest inna, niż odpowiedzialność innych osób.

Jestem nauczycielką w liceum dla dorosłych, dlatego często mam możliwość obserwowania fantastycznych różnic między moimi słuchaczami. Wszyscy, którzy są w sali, w której prowadzę zajęcia, mają wspólny cel – odbycie lekcji. Ale każdy z nich ma do tego inne podejście: jedni słuchają zafascynowani (posiadają synapsy, które pozwalają im odczuwać przyjemność z tej właśnie lekcji); jedni są znudzeni; inni myślą o dzieciach, które zostały w domu; jeszcze inni o kłótniach w pracy. Ktoś może planować zmianę miejsca na przerwie, żeby być bliżej koleżanki. Ta sama sytuacja, ta sama sala, ta sama nauczycielka i przekazywane treści, ale tyle sposobów filtrowania rzeczywistości, ile osób.

„Umiejętności decydują o tym, czy jesteś w stanie coś zrobić, podczas gdy talenty determinują coś znacznie ważniejszego: jak dobrze i jak często to robisz” (s. 73). To ważna myśl dla pojęcia, dlaczego wszyscy umiemy pisać, ale nie wszyscy będziemy copywriterami. Uczenie się, kiedy nie jesteśmy już małymi dziećmi, może doprowadzić do wytworzenia nowych synaps, ale nie dojdzie już do powstania supersilnej synapsy – talentu. Nie będziemy w tym, czego się uczymy, perfekcyjni.

Jest w naturze coś jeszcze, co jest absolutnie fantastyczne. Daje nam znać, kiedy robimy coś, do czego nie mamy talentu. Znacie takie uczucie zniechęcenia, które czasem towarzyszy czynnościom, wobec których nie macie przekonania? Piszecie kolokwium z pedagogiki, jakoś je zaliczacie, ale kompletnie Was ta dziedzina nie interesuje – to jeden z przykładów. To właśnie natura dba o to, abyśmy wiedzieli, że nie tędy droga. Za to – jeśli wykonujecie jakąś czynność – i odczuwacie z tego niesamowitą przyjemność – natura mówi, że to jest to, co warto doskonalić.

Ja czasem taką przyjemność odczuwam, prowadząc lekcje. Po prostu czuję, że jestem na właściwym miejscu. Co więcej – nie jest ona związana tylko z sukcesami w nauczaniu. Odczuwam ją także wtedy, kiedy są kłopoty, bo wiem – i moje synapsy też – że to część tej pracy. To uczucie zadowolenia z wykonywanej pracy jest jednym z najbardziej fantastycznych, jakie towarzyszą ludziom. Natura po prostu chce, żebyśmy się rozwijali.

Z drugiej jednak strony – wiele talentów pozostaje dla nas niewidzialnymi. Po prostu kompletnie nie zdajemy sobie sprawy z tego, że je mamy! Wpływają na nasze decyzje, modelują nasze zachowania i odbiór rzeczywistości, ale są dla nas tak naturalne, że się nad nimi nie zastanawiamy. Wówczas z pomocą musi przyjść ktoś z zewnątrz, aby nam je uświadomić.

Teoria synaps, talentów i silnych stron pochodzi z książki Teraz, odkryj swoje silne strony Marcusa Buckinghama oraz Donalda O. Cliftona, przeł. A. Doroba, Warszawa 2003.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zobacz także

Perswazja w copywritingu

W codziennej pracy czasem spotkałam się z sytuacjami, kiedy klient zamawiał stronę WWW, ale bez tekstów. Argumentem najczęściej wówczas padającym była chęć stworzenia ich samodzielnie. Czasem wychodziło akceptowalnie, częściej kończyło się katastrofą. Dlaczego nie każdy może zostać copywriterem i co wspólnego z tym mają tajemnicze synapsy? To fakt – każdy z nas potrafi pisać, ale nie każdy potrafi pisać tak, aby tekst był …

Optymalizacja treści strony WWW pod kątem SEO

optymalizacja treści stron Google

W codziennej pracy czasem spotkałam się z sytuacjami, kiedy klient zamawiał stronę WWW, ale bez tekstów. Argumentem najczęściej wówczas padającym była chęć stworzenia ich samodzielnie. Czasem wychodziło akceptowalnie, częściej kończyło się katastrofą. Dlaczego nie każdy może zostać copywriterem i co wspólnego z tym mają tajemnicze synapsy? To fakt – każdy z nas potrafi pisać, ale nie każdy potrafi pisać tak, aby tekst był …

Perspektywa SEO w projektowaniu strony internetowej

optymalizacja strony

W codziennej pracy czasem spotkałam się z sytuacjami, kiedy klient zamawiał stronę WWW, ale bez tekstów. Argumentem najczęściej wówczas padającym była chęć stworzenia ich samodzielnie. Czasem wychodziło akceptowalnie, częściej kończyło się katastrofą. Dlaczego nie każdy może zostać copywriterem i co wspólnego z tym mają tajemnicze synapsy? To fakt – każdy z nas potrafi pisać, ale nie każdy potrafi pisać tak, aby tekst był …

Lepsze reklamy AdWords dzięki kilku trickom psychologicznym

Tricki - AdWords

W codziennej pracy czasem spotkałam się z sytuacjami, kiedy klient zamawiał stronę WWW, ale bez tekstów. Argumentem najczęściej wówczas padającym była chęć stworzenia ich samodzielnie. Czasem wychodziło akceptowalnie, częściej kończyło się katastrofą. Dlaczego nie każdy może zostać copywriterem i co wspólnego z tym mają tajemnicze synapsy? To fakt – każdy z nas potrafi pisać, ale nie każdy potrafi pisać tak, aby tekst był …